niedziela, 15 marca 2015

8. Laura chce się pieprzyć z Dylanem?

Luke's POV
   Otworzyłem oczy powoli bo moja głowa mnie tak napierdalała, że ledwo się podniosłem. Rozejrzałem się po pokoju który nie był mój.
Gdzie ja do kurwy jestem?
Przetarłem ręką oko i wstałem z łóżka. Prawię się potknąłem o Laurę która spała na ziemi.
Co się wczoraj działo?
Złapałem się za głowę i uchyliłem lekko drzwi. Było cicho. Zszedłem na dół upewniając się, że nikogo niema i poszedłem do kuchni. Zakaszlałem i nalałem sobie sok. Boże moja głowa. Zobaczyłem karteczkę na stolę i ją przeczytałem.
"Laura pojechałam z ciocią do znajomej, nie chciałam cię budzić bo wiem, że wczoraj się zasiedziałaś. ~Babcia
Odłożyłem karteczkę i kubek po czym poszedłem do łazienki. Kiedy miałem z niej wychodzić spojrzałem jeszcze w lustro. Przystojny jak zawsze. Przepłukałem usta wodą i ją wyplułem. Wróciłem do kuchni i zrobiłem sobie kanapkę. To wcale nie jest dziwne, że zachowuję się jak u siebie. 
Laury pościel będzie pachnąć mną. Zapach alkoholu, papierosów i moich perfum razem nie jest zły, ale dodać jeszcze do tego pot... Nie wiąż zapach jest spoko.
Zdążyłem już zjeść śniadanie, a dziewczyna jeszcze nie wstała. Ile można spać? Zrobiłem jej kanapki z serem i postawiłem na stole. To jedno z moich popisowych dań. Nie umiem gotować. 
Usłyszałem jak ktoś odkręca wodę na górze w łazience i po chwili ją zakręca. Dziewczyna zaczęła schodzić ze schodów w koszuli która sięgała jej do połowy jej chudych ud i krótkich spodenkach które lekko wystawały z pod koszulki. Ziewnęła i złapała się poręczy jak schodziła. Cały czas na nią patrzyłem. Co ona ma takiego w sobie, że chcę na nią ciągle patrzeć. Weszła do kuchni i się lekko do mnie uśmiechnęła. Miała jeszcze lekko zaspane oczy i poczochrane włosy.


- Jak się spało?- spytała mnie jak podeszła do szafki.
- Masz wygodne łóżko więc dobrze- powiedziałem i popatrzyłem na nią od góry do dołu.
- Miło wiedzieć- powiedziała i znowu ziewnęła.
- Twoja babcia zostawiła karteczkę.
- Oh- dziewczyna ją przeczytała położyła z powrotem i na blacie od szafki.
- Zrobiłem ci kanapki- podsunąłem jej talerz- bo tak robią przyjaciele- uśmiechnąłem się szeroko.
- Kochany- zaśmiała się i zaczęła jeść.
- Więc- zacząłem- dlaczego u ciebie spałem?
- Bo byłeś pijany, a ja nie zostawiam pijanych ludzi w potrzebie- mrugnęła i ugryzła kanapkę.
- Tak jak wtedy kiedy się poznaliśmy?- spytałem i się lekko uśmiechnąłem na to wspomnienie.
- Tak, plus bo tak robią przyjaciele- uśmiechnęła się słodko i aż mi się niedobrze zrobiło.
P r z y j a c i e l e.
Wstała od stołu i włożyła jedną kanapkę którą wstawiła do lodówki. Znowu zmierzyłem wzrokiem jej nogi jak była odwrócona i daję słowo, że w pierwszym tygodniu kiedy tu przyjechała, były troszeczkę grubsze. Czy mi się wydaje?
- Powinnaś zjeść do końca, napracowałem się nad tym- dziewczyna się zaśmiała i zamknęła lodówkę. AHA. Nie żeby mnie to obchodziło.
- Obejrzymy coś?- dziewczyna przeszła koło mnie i poszła do salonu.
- Okey- odpowiedziałem sam sobie i wstałem za nią. Wszedłem do salonu i podszedłem do dziewczyny która właśnie wybierała płytę.
- Pamiętnik, Romeo i Julia, Titanic- dziewczyna zaczęła przeglądać płyty.
- Ok skończ bo głowa mnie już zaczyna boleć- przeczesałem dłonią włosy.
- No to co?- opuściła zrezygnowana ręce. Nic nie odpowiedziałem- co?
- Ty też słyszysz tą muzykę?- spytałem jak wsłuchałem się w "All Around the World".
- Kurwa- dziewczyna powiedziała cicho i pobiegła na górę. Usiadłem na sofie i wyciągnąłem telefon. Miałem wiadomość od Dylana czy idę dzisiaj z nimi na boisko. Odpisałem spoko i schowałem telefon z powrotem do kieszeni. Zobaczyłem jak dziewczyna schodzi ze schodów.
- Tak- wciąż rozmawiała przez telefon- nie musisz mi nic kupować do jedzenia- zeszła ze schodów- tak wszystko jest okey- podeszła do sofy- dobrze pa- rozłączyła się i usiadła koło mnie.
- Babcia?
- Babcia.-uśmiechnęła się do mnie lekko.
- Chyba będę się zbierał- wstałem.
- Już?- oh mam fangirl bo on chce żebym został. Czujecie ten sarkazm?
- No- odpowiedziałem krótko. Poszliśmy do wyjścia i stanąłem już w otwartych drzwiach.- Zobaczymy się później?- spytałem.
- Um- widać było jak bardzo jest zdezorientowana.
- Będę na boisku z chłopakami- mrugnąłem do niej i się odwróciłem. Przyszedłem do domu i poszedłem się umyć na górę. Dzisiaj dzień zaczął się z Laurą, jakie są szanse, że znowu się z nią skończy?

Laura's POV
   Zamknęłam drzwi za chłopakiem i chciałam piszczeć. On wczoraj do mnie przyszedł. Rano myślałam, że go nie będzie, a gdy zeszłam był w kuchni. Zaproponował mi przyjście na boisko. Wczoraj dzień skończył się z nim, chociaż nie tak jak bym chciała, może dzisiaj...
Laura kurwa mać co ty pieprzysz!
Przyjaciele to nie takie trudne pojęcie. Ugh. Poszłam ogarnąć po nim pokój. Weszłam do niego i zaczęłam od ułożenia pościeli. Już jak przekładałam rozwalone poduszki czułam zapach po nim. Chyba zabronię ją prać do puki tu jestem. Schyliłam się żeby podnieść jedną z poduszek która spadła i zobaczyłam coś białego. Podniosłam jego czapkę w której wczoraj przyszedł i odłożyłam na biurko. Oddam mu ją jak będą grać. Ciekawe kto jeszcze przyjdzie. Dlaczego ja nigdy nie dopytuję o szczegóły. Egh.
Jest prawie 13 babcia ma być za około godzinę, a Luke do mnie napisał, że na boisku o  15. Nie mając co robić poszłam z laptopem na taras i włączyłam sobie jeden z nowszych odcinków Teen Wolf. Oglądałam do puki babcia nie wróciła i nie poszłam jej pomagać wypakowywać zakupy które zrobiła przy okazji.
Przed 15 poszłam się przeprać i wyszłam z domu mówiąc babci, że umówiłam się ze znajomymi. Wiedziała, że na pewno chodzi o bliźniaków, Rosie i Katy. Chociaż jak co do ostatnich nie miałam pojęcia. Wiedziałam, że chłopacy na pewno będą, ale dziewczyny... Się okaże.


Poszłam w stronę boiska. Kiedy tam doszłam już z daleka widziałam znajome twarze. Poznałam to Emma i Amy. Były jeszcze trzy inne dziewczyny, ale ich kompletnie nie kojarzyłam. Podeszłam do nich i się przywitałam. Dziewczyny trochę się zdziwiły jak mnie zobaczył, ale się ucieszyły. Usiadłam na murku koło nich i zobaczyłam kto gra. Byli tam bliźniacy i Brad z Dylan'em. Brad mi pomachał jak mnie zobaczył, Cody i Dylan się do mnie uśmiechnęli. Luke po prostu się na mnie popatrzył, lekko się uśmiechnął i zaczął biec dalej jak chłopacy zaczęli na niego krzyczeć bo stanął. Na co jedna z dziewczyn się zaśmiała i szepnęła.
- Ej wiecie co Luke mi ostatnio zrobił- powiedziała pewnym głosem jedna z brunetek.
Nie lubię jej już.
- Co?- powiedziała blondynka której imienia nie znam i Amy w tym samym czasie.  
- Minetkę- odpowiedziała dumna, a ja prawie zwróciła śniadanie.
- W końcu- powiedziała blondynka- pamiętam jak rok temu zrobił mi pierwszy raz, nadal ma takie dobre place i język?- oczywiście nawet nie pomyślały o mówieniu ciszej bo chłopcy w sumie nic nie mogli usłyszeć. Ale wciąż...
- Jesteście dziecinne zachwycać się czymś takim?- prychnęła Amy.
- No nie każdy może się pochwalić tym z iloma chłopkami sypia- Emma przewróciła oczami.
- Ja już też miałam kilka stosunków- powiedziała druga brunetka. I nagle wszystkie kątem oka spojrzały na mnie.
- A ty?- powiedziała blondynka.
- Sara milej- powiedziała Amy, w końcu znam imię jednej z nich.
- Ja um- spanikowałam- co ja?- no właśnie, że ja nic. Jedyne do czego udało mi się dojść z chłopakiem to całowanie z językiem.
- Jaki był twój pierwszy raz- powiedziała Sara. Znowu ta rozmowa...
- Ja nie um- spojrzałam na moje buty.
- Serio? Nie masz się czego wstydzić, ja, Cornelia i Em też nie- więc poznałam imię drugiej brunetki, jeszcze tylko jednej. Czuję się jak detektyw. Jestem jak w pierwszy dzień tutaj.
- A z kim byś chciała mieć?- nie powiem wam przecież pf.
- Ja na przykład z Cody'm- powiedziała Cornelia.
- On ma dziewczyną- przypomniała jej Emma.
- Chyba dwie- zaśmiała się Amy i przybiła piątkę z Sarą. O co chodzi?
- Ja bym chciała z Lee- mogłam zobaczyć jak Em się rumieni.
- Nie tylko ty- powiedziała dziewczyna której imienia w ciąż nie znam- chociaż jeżeli bym miała wybierać po między Luke'ami to bym wybrała tego.
Spadnij z tego murka i rozwal sobie głowę. Ups.
- Tak jego palce- rozmarzyła się Sara- a ty- spojrzała znowu na mnie.
- Nie wiem, nigdy nie myślałam o tym- wzruszyłam ramionami i zaczęłam żałować, że do nich podeszłam.
- Jak to? Każdy o tym myślał- Amy machnęła ręką.
- Może ona chce to zrobić dopiero po ślubie- Sara zrobił wielkie oczy jak to mówiła.
- Właściwie to nie- spuściłam wzrok- tylko po prostu o tym nie myślę- podniosłam na nie oczy i wzruszyłam ramionami.
- Ale gdybyś miała wybierać któregoś z chłopaków to który by to był?- Sara ciągnęła dalej pytanie.
- Czy ja wiem- spojrzałam na biegających chłopaków. Stanęli coś sobie powiedzieli i ściągnęli koszulki. Rzucili je w naszą stronę i wrócili do gry.
- Um-zaczęła Sara- to mówiłaś, że ten, co, kto?- prawie zaczęła się ślinić. Ew. Ale co prawda to prawda, miałyśmy na co popatrzeć.
- No dawaj- pośpieszyła mnie Cornelia- to nie jest takie trudne, chłopacy ci to teraz nawet ułatwili.
- Ale nie powiecie im?- dopytałam.
- No nie- zapewniła mnie Amy.
- Nie zrobimy ci tego- Sara się do mnie uśmiechnęła.
- Chyba z...- jeszcze raz na nich spojrzałam- myślę, że...
- Uwaga- któryś z nich krzyknął do nas i zanim spojrzałam piłka walnęła mnie w głowę.
- Dylan- krzyknęłam na chłopaka łapiąc się za głowę. Chłopak podbiegł i wziął piłkę ze sobą uśmiechając sie do mnie głupio.
- No decyzja nie była taka trudna nie?- Cornelia poruszyła brwiami.
- Serio z Dylanem?- Emma na mnie spojrzała.
- Nie to tylko...
- Nie widziałaś kto rzucił piłką, co oznacza tylko jedno- zaczęła Cornelia- chciałaś powiedzieć jego imię- skrzyżowała dumnie ręce.
- Laura chce się pieprzyć z Dylanem?- krzyknęła zdziwiona Amy. A moja twarz od razu stała się czerwona. Spojrzałam na chłopaków. Luke właśnie miał, rzucać piłką do kosza, ale ją upuścił i ich wzroki skupił się na mnie. Brad zakaszlał i podniósł piłkę.
- Sorry- szepnęła Amy.

Po pół godzinie wróciliśmy domów. Nie odzywałam się przez całą drogę. Luke tak samo, a Dylan co chwilę do mnie mówił, jak bardzo ładne mam włosy, czasami, że podoba mu się moja koszulka i doszeptywał, że chciałby zobaczyć mnie bez niej. Egh.
Weszłam do domu i pobiegłam od razu na górę, nie chciałam już z nikim gadać.
Usiadałam na łóżku i włączyłam laptopa. Pierwsze co zrobiłam to weszłam na tumblr'a i odpowiedziałam na kilka pytań. Zorientowałam się, że zapomniałam oddać chłopakowi czapkę. Kurwa. Poprzeglądałam nowe posty co trochę mi zajęło i po tym poszłam do łazienki. Wychodząc z niej wzięłam telefon i poszłam na dół. Babcia właśnie zakładała płaszcz.
- Gdzie idziesz?- stanęłam na schodach i złapałam się poręczy.
- Tutaj do sąsiadów- babcia się zapięła- ubierz się to pójdziesz ze mną.
- Um okey- wzruszyłam ramionami i wbiegłam na górę. Szybko przebrałam ciuchy i zeszłam na dół. Założyłam moje vansy i byłam gotowa. Wyszłyśmy z domu i babcia zamknęła drzwi na klucz.
- To do których sąsiadów idziemy?- spytałam jak babcia ostatni raz sprawdziła czy aby na pewno zamknęła je na klucz.
- Tutaj do Brooks'ów.
Zajebiście. 

***
Hejo przepraszam, że tak późno i taki krótki, ale w przez te kilka tygodni trochę się działo...
Po za tym jak pisze to wtedy kiedy mam ochotę, żeby nie wyszło byle co. Ogólnie mam strasznie dużo pomysłów, że nigdy nie wiem, który dać pierwszy. Mam już praktycznie wszystko rozplanowane i nawet mam już napisane niektóre ostatnie rozdziały... xD
Btw James był w Polsce! Ktoś z was był? Ja mieszkam za daleko i niestety nie :(
Miejmy nadzieję, że przyjadą wszyscy. Bo wczoraj na twittcam'ie mówili o nas dużo :D
Zapraszam na zakładkę "Strony internetowe" bo założyłam instagram'a dwóm bohaterom :)
Oooo i wybiło mi ponad 1000 wejść na blogu! Dziękuję! :3



*TheStellaWish*

6 komentarzy:

  1. ♥Świetny rozdział , hahaha Dylan :P Ciekawe co Luke powie ~.~ hihi 1000 wejść łoho. Czekam na nex't i oby tak dalej . To się nazywa udana niedziela. :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie! Laurę mi zagłodzisz :c Luke ma zazdro. o Lau ^^ Cieszę się że dodałaś rozdział. Zawstydziłam się za Laurę na tym boisku, serio :# Fajnie że w tak ciekawy sposób można zadawac pytania bohaterom :D To takie orginal . Czekam na twą wenę i dłuuuugi rozdzialik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że w końcu dodałam to coś... eh :/
      Oj postaram się, żeby był długi :D
      Ciesze się, że wgl ktoś zadaje te pytania :3

      Usuń
  3. Jakie ostatnie rozdziały , gdzie ? Daj życ xD Daj się nacieszyc 8 rozdziałem, a nie :P
    ~Agata

    OdpowiedzUsuń
  4. A tak wgl w poprzednim rozdziale powiedział : "I'm little bit love drunk" yeah :D wygrałam życie

    OdpowiedzUsuń